• Godziny pracy urzędu:
    poniedziałek - piątek:
    8.00 - 16.00
    e-mail
  • Pl. Jana Pawła II 6
    06-400 Ciechanów
  • tel.
    23 674 92 00
    fax
    23 672 29 63
Ciechanów herb
Sprawdź pogodę w CiechanowieOchrona Danych OsobowychPodatki – stawki i druki na 2020 r.Jak załatwić sprawę w Urzędzie MiastaNumery kont bankowych Urzędu MiastaFanpage urzędu na FACEBOOKU

Mężczyzna w średnim wieku. Siwe włosy ma zaczesane na prawo. Ma pulchną, pogodną twarz zwróconą w lewo i spore podgardle. Ma na sobie marynarkę, białą koszulę i krawat.

Różycki był jednym z największych polskich kompozytorów pochodzącym z rodziny o dużych tradycjach muzycznych z Żytomierza. Jego ojcem był Aleksander Różycki, herbu Poraj, profesor Konserwatorium Warszawskiego, matką – Anna z Mańkowskich, herbu Jastrzębiec, bardzo uzdolniona muzycznie. Jego pradziadek to Karol Różycki, generał w Powstaniu Styczniowym, ale również literat, który służył na Wołyniu i w Paryżu. Dziadek Ludomira, Edmund to naczelnik wojenny województwa wołyńskiego w powstaniu styczniowym. Tak więc była to rodzina o bardzo patriotycznych korzeniach.

Młody Ludomir przyszedł na świat w 1883 r. w Warszawie. Przeżył dwie straszliwe wojny światowe, rewolucję w Rosji i wojnę z 1920 r. z bolszewikami, by umrzeć w 1953 r. w Katowicach. Od dziecka wykazywał ponadprzeciętne zdolności muzyczne. Już w wieku siedemnastu lat napisał bardzo udane i do dziś czasem grywane scherzo symfoniczne Stańczyk, inspirowane obrazem Jana Matejki. Studiował w Konserwatorium Warszawskim, a następnie w Meisterschule – w Królewskiej Akademii Muzycznej, pod kierunkiem Engelberta Humperdincka. Kojarzony jest z „Młodą Polską w muzyce”, która postawiła przed sobą zadanie wyprowadzenia rodzimej muzyki z „narodowego zaścianka”. Cel ten miał być realizowany poprzez nawiązania do najbardziej wówczas aktualnej muzyki, a w szczególnie dzieł  Ryszarda Wagnera i Ryszarda Straussa. Różycki mniej krytycznie nastawiony był do kwestii nawiązań do muzycznego folkloru oraz do samej idei polskiej muzyki narodowej. Wraz z Karolem Szymanowskim, Apolinarym Szelutą i Grzegorzem Fitelbergiem założyli Spółkę Nakładową Młodych Kompozytorów Polskich, co miało niebagatelny wpływ na wzrost poziomu polskiej muzyki.  Jej zadaniem było wydawanie i propagowanie nowej muzyki.

Droga łącząca ul. Bogusławskiego i Biegasa nosi imię L. Różyckiego

W latach1907-1911 Różycki pracował we Lwowie na stanowisku dyrygenta operowego i profesora fortepianu w Konserwatorium Galicyjskiego Towarzystwa Muzycznego. Następnie udał się za granicę, najpierw do Paryża, następnie do Berlina, gdzie mieszkał do 1918 r. Po powrocie z Niemiec, przez 10 lat oddał się komponowaniu. W 1930 r. został profesorem Wyższej Szkoły Muzycznej w Warszawie. Poza tym publikował i utworzył Sekcję Współczesnych Kompozytorów Polskich.

Po II wojnie wyjechał do Katowic, gdzie pracował jako dziekan Wydziału Teorii, Kompozycji i Dyrygentury w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej. W okresie powojennym skoncentrował się na rekonstruowaniu swoich muzycznych manuskryptów zniszczonych podczas powstania warszawskiego, a niewydanych wcześniej. Jedną z ostatnich prac, jakie ukończył na zaledwie kilka dni przed swoją śmiercią było odtworzenie partytury Meduzy, zachowanej w owym czasie jedynie dzięki wydanemu przed I wojną światową wyciągowi fortepianowemu.

Starszy już kompozytor, tej ciężkiej pracy dokonał z myślą o przypadającym na 1952 r. jubileuszu 500. rocznicy urodzin Leonarda da Vinci. Niestety Różycki ze swym działaniem się nieco spóźnił, a po jego śmierci żaden z polskich teatrów powojennych o wystawienie tego bardzo interesującego dzieła już się nie pokusił.

Spoczywa przy Alei Zasłużonych na cmentarzu na Powązkach w Warszawie. Czy był dobrym nauczycielem? Artur Rubinstein, który jako ośmiolatek przez kilka miesięcy pobierał u niego lekcje, miał o nim złe zdanie. Różycki zasypiał na lekcjach. Nie miał indywidualnego podejścia do ucznia. Zniechęcał do własnych poszukiwań. W opinii Różyckiego mały Artur nie miał talentu. Pewnego razu drzwi mieszkania profesora otworzył jego syn, Ludomir, niewiele starszy od Rubinsteina. Zapytał: „Przyniósł kawaler pieniądze?”. Artur akurat tego dnia nie miał koperty z odliczoną kwotą, bowiem zwykł płacić hurtem co kilka lekcji. Ludomir oświadczył: „No to nie będzie lekcji” i zatrzasnął drzwi. W swojej karierze Artur Rubinstein nigdy nie zagrał ani jednej kompozycji L. Różyckiego.

Utwory Różyckiego można określić jako styl  neoromantyczny z elementami polskiej muzyki ludowej. Ważne dla jego twórczości są poematy symfoniczne. W dziełach fortepianowych (preludia, nokturny, Legenda, Balladyna) inspirował się twórczością F. Chopina, czy P. Czajkowskiego. W operach (Bolesław Śmiały, Meduza) wyraźny jest wpływ muzyki R. Wagnera.

Dariusz Węcławski

Klawisze Dostępności

Przejdź do menu głównego:
Alt i 0
Przejdź do treści strony:
Alt i 1
Mapa Witryny:
Alt i 2
Wersja kontrastowa:
Alt i 4
Wyszukiwarka:
prawy Alt i W

Zamiast klawisza Alt możesz użyć H